poniedziałek, 29 czerwca 2026
← WróćNewsy

Wielka karuzela nazwisk: 15 dyrektorów kreatywnych zadebiutowało w jednym sezonie

24 marca 2026
fot. Unsplash

Sezon wiosna-lato 2026 przyniósł bezprecedensową falę debiutów w kluczowych domach mody.

Sezon wiosna-lato 2026 przejdzie do historii jako moment bezprecedensowej wymiany kadr w luksusie. W jednym sezonie zadebiutowało aż piętnastu dyrektorów kreatywnych w kluczowych domach mody.

Taka skala zmian nie ma odpowiednika w najnowszej historii mody. Naraz nowych twórców powitały między innymi Chanel, Dior, Gucci, Balenciaga, Bottega Veneta, Versace, Loewe, Celine i Fendi, czyli marki, które razem definiują obraz całej branży.

Skalę zjawiska porównuje się do wielkiego wybuchu z 1997 roku, gdy John Galliano trafił do Diora, a Tom Ford do Gucci. Tamte transfery odmieniły modę na całą dekadę, dlatego porównanie do tego momentu pokazuje, jak przełomowy może okazać się sezon 2026.

Matthieu Blazy objął jedno z najważniejszych stanowisk, przechodząc z Bottega Veneta do Chanel. Jego ruch uruchomił całą serię przesunięć. Zwolniony przez niego fotel w Bottega Veneta zajęła Louise Trotter, a kolejne transfery pociągnęły następne, tworząc efekt domina.

Za tą karuzelą stoją twarde realia biznesu. Po latach pandemicznego boomu sprzedaż dóbr luksusowych wyhamowała, a koncerny zaczęły szukać nowego impulsu. Wymiana dyrektorów kreatywnych to dla nich sposób na odświeżenie wizerunku i przyciągnięcie klientów z powrotem do butików.

Dwa wielkie koncerny, francuskie LVMH i Kering, kontrolują ogromną część tych marek, więc to one w praktyce reżyserują całą układankę. Przesuwając projektantów między swoimi domami mody, grupy te zarządzają talentem niczym wielką szachownicą o globalnej stawce.

Dla samych projektantów to ogromna szansa, ale i ryzyko. Obejmując kultową markę, zyskują światową scenę, lecz jednocześnie muszą w krótkim czasie udowodnić zarówno krytykom, jak i działom finansowym, że ich wizja przekłada się na sprzedaż.

Pytanie, które stawia branża, brzmi: czy taka fala debiutów wystarczy, żeby sprzedawać luksus w erze Instagrama i słabszej koniunktury. Świeże nazwiska generują szum medialny, ale prawdziwym testem będzie to, czy nowe kolekcje przełożą się na realne wyniki w kolejnych sezonach.

Komentarze (5)

  • M
    modowa_karuzelawczoraj

    15 debiutów w jednym sezonie to istny cyrk z krzesełkami. nikt już nie wie kto gdzie rządzi

  • S
    sceptyk_branzy2 dni temu

    taka rotacja to znak że domy mody panikują o sprzedaż. zmiana dyrektora = nowy plan na zyski

  • K
    kasia_obserwuje5 godz.

    za rok połowa z nich już odejdzie. takie tempo nie sprzyja budowaniu wizji marki

  • F
    fashion_geek8 godz.

    dobrze to ogarnęliście w jednym tekście, bo sama się gubiłam kto teraz w Loewe a kto w Versace

  • S
    stary_bywalec3 dni temu

    kiedyś dyrektor siedział 10 lat i budował legendę. dziś 2 sezony i wylot. szkoda

Dodaj komentarz