Balenciaga i skandal z kampanią z 2022 roku. Przeprosiny i pozew na 25 milionów
Zdjęcia z dziećmi i pluszowymi misiami wywołały burzę. Marka wycofała kampanie, przeprosiła i pozwała firmę produkcyjną.
Pod koniec 2022 roku Balenciaga znalazła się w centrum jednego z najgłośniejszych skandali reklamowych ostatnich lat. Wszystko zaczęło się 16 listopada, gdy marka opublikowała świąteczną kampanię, w której dzieci pozowały z torebkami w kształcie pluszowych misiów.
Zdjęcia natychmiast wywołały oburzenie. Krytycy zarzucali marce, że łączy wizerunki dzieci z elementami o niepokojącym wydźwięku. Autor kampanii, fotograf Gabriele Galimberti, bronił się, twierdząc, że nie miał wpływu na dobór produktów.
Sprawę skomplikowała druga, odrębna kampania. W sesji powstałej przy współpracy Balenciagi z marką adidas pojawił się fragment dokumentu sądowego dotyczącego przepisów o ochronie dzieci.
22 listopada 2022 roku Balenciaga usunęła obie kampanie i przeprosiła. Dyrektor kreatywny marki, Demna, osobiście wyraził żal i przyznał, że wybór tematu świątecznej kampanii był błędem.
Niedługo później firma poszła o krok dalej. 25 listopada Balenciaga złożyła pozew na dwadzieścia pięć milionów dolarów przeciwko firmie produkcyjnej i scenografowi odpowiedzialnym za jedną z sesji.
Strona pozwana odpierała te zarzuty. Argumentowano, że przedstawiciele Balenciagi byli obecni na planie przy każdym ujęciu, a dokumenty użyte jako rekwizyty zostały wypożyczone.
Ostatecznie marka szybko zmieniła zdanie. 2 grudnia 2022 roku dyrektor generalny Balenciagi ogłosił, że firma rezygnuje z dalszego prowadzenia tego procesu.
Skandal odbił się szerokim echem także poza branżą. Kim Kardashian, ambasadorka marki, publicznie napisała, że jest zaszokowana i ponownie przemyśli swoją współpracę z Balenciagą.
ta kampania to byla porazka, dobrze ze wycofali. niektorych pomyslow po prostu sie nie publikuje
przeprosili i jeszcze pozwali firme produkcyjna na 25 baniek - klasyczne przerzucanie odpowiedzialnosci
skandal skandalem ale marka dalej sprzedaje jak szalona. pamiec internetu krotka niestety
ciekawe ile osob zaakceptowalo te zdjecia zanim poszly w swiat. caly dzial musial je widziec
przestalem kupowac po tej aferze i nie zaluje. sa marki ktore wiedza gdzie jest granica