poniedziałek, 29 czerwca 2026
← WróćWybiegi

Chanel zamienia Grand Palais w supermarket: najbardziej zwariowany pokaz Lagerfelda

31 maja 2026
fot. Unsplash

Na pokazie jesień-zima 2014 Karl Lagerfeld zbudował w paryskim Grand Palais wielki supermarket z setkami tysięcy produktów z logo Chanel. Modelki robiły zakupy z wózkami w rękach.

Karl Lagerfeld uwielbiał zamieniać pokazy Chanel w gigantyczne spektakle. Ale nawet jak na jego standardy pokaz jesień-zima 2014 był wyjątkowy. 4 marca 2014 roku zamienił paryski Grand Palais w pełnowymiarowy supermarket marki Chanel.

Przestrzeń o powierzchni dziesiątek tysięcy metrów kwadratowych zamieniono w labirynt sklepowych alejek. Były imitacje kas z taśmami, oznaczone numerami stanowiska, a nawet specjalnie zaprojektowane wózki na zakupy z logo Chanel.

Na półkach ustawiono ponad sto tysięcy prawdziwych, codziennych produktów, od proszków do prania po puszki z tuńczykiem. Wszystkie przepakowano i przemianowano na produkty Chanel z dowcipnymi nazwami nawiązującymi do historii marki.

Szynka nazywała się Jambon Cambon, czyli nawiązanie do paryskiej ulicy Cambon, gdzie mieści się siedziba Chanel. Były herbaty z nazwami nawiązującymi do małej czarnej i farby z numerami i nazwami odnoszącymi się do ważnych dat w dziejach domu mody. Każdy detal był przemyślany.

Modelki nie szły zwykłym wybiegiem, tylko spacerowały między alejkami, zaglądały na półki i pchały wózki, jakby robiły codzienne zakupy. Pokonanie całej zygzakowatej trasy zajmowało każdej z nich około czterech i pół minuty.

Cała koncepcja była ukłonem w stronę pop-artu i Andy'ego Warhola, który zamieniał zwykłe produkty z półek sklepowych w dzieła sztuki. Lagerfeld bawił się ideą, że luksus i masowa konsumpcja mogą się spotkać w jednym miejscu.

Pokaz wywołał lawinę zdjęć i komentarzy w mediach na całym świecie. Goście chętnie pozowali z wózkami i produktami, a niektórzy podobno próbowali zabierać rekwizyty na pamiątkę. Marketingowo był to strzał w dziesiątkę.

Supermarket Chanel przeszedł do historii jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych pokazów Lagerfelda, obok rakiety kosmicznej czy plaży zbudowanych w tej samej przestrzeni. To dowód, że dla Karla scenografia była równie ważna co same ubrania.

Komentarze (5)

  • S
    show_must_gowczoraj

    supermarket Chanel w Grand Palais to czyste szalenstwo Karla. setki tysiecy produktow z logo, masakra

  • I
    ironiczna_x5 godz.

    modelki z wozkami na zakupach, geniusz albo absurd. u Lagerfelda zawsze cienka granica

  • S
    sceptyk_budzet2 dni temu

    ile ten jeden pokaz kosztowal to az strach myslec. ale Chanel stac, wiec poszla fantazja

  • M
    modny_kuba8 godz.

    to byl jego znak rozpoznawczy, te oszalamiajace scenografie. nikt nie robil pokazow jak teatr lepiej

  • F
    fanka_karla3 dni temu

    te produkty z logo Chanel z tego pokazu to dzis pewnie kolekcjonerskie cacka warte fortune

Dodaj komentarz