Dario Vitale otwiera nowy rozdział Versace najbardziej dzielącym debiutem sezonu
Vitale pokazał pierwszą kolekcję w mediolańskim muzeum zamienionym w mieszkanie. Reakcje były skrajnie podzielone.
Dario Vitale zaprezentował debiutancki pokaz Versace 26 września 2025 roku w muzeum Pinacoteca Ambrosiana w Mediolanie. Przestrzeń zamieniono w zamieszkane wnętrze z rozgrzebanymi łóżkami.
Debiut był tym bardziej znaczący, że oznaczał koniec wieloletniej ery Donatelli Versace na czele kreatywnym domu mody. Donatella przejęła markę po tragicznej śmierci swojego brata Gianniego w 1997 roku i przez niemal trzy dekady była jej twarzą. Przekazanie pałeczki komuś z zewnątrz to dla Versace moment historyczny.
Vitale wcześniej pracował w Miu Miu i Bottega Veneta. Jasno powiedział, że nie interesuje go fantazja, lecz rzeczywistość. To deklaracja zaskakująca jak na markę, która zbudowała legendę na przepychu, seksapilu i hollywoodzkim blasku.
Kolekcja czerpała z energii końca lat 80., z klubowym klimatem nowojorskiego East Village i streetwearowym pazurem. Dominowały żywe kolory i odważne printy. Vitale sięgnął więc po inny rejestr glamour niż klasyczne, barokowe Versace kojarzone z supermodelkami lat 90.
Wybór tego momentu zbiegł się z wielką zmianą właścicielską. Versace właśnie przechodziło z rąk amerykańskiego Capri Holdings do włoskiej Grupy Prada, co dodatkowo podniosło stawkę debiutu. Nowy dyrektor kreatywny startował więc równolegle z nowym rozdziałem korporacyjnym marki.
Debiut wywołał gorącą dyskusję w sieci. To prawdopodobnie najbardziej dzielący mediolański debiut tego sezonu. Część obserwatorów chwaliła odwagę zerwania z utartym wizerunkiem, inni zarzucali kolekcji, że gubi to, co w Versace najbardziej rozpoznawalne.
Takie spolaryzowane reakcje nie muszą być złą wiadomością. W modzie obojętność bywa groźniejsza niż krytyka, a kolekcja, o której się dyskutuje, generuje uwagę, której marka potrzebuje po latach niepewności co do kierunku.
Prawdziwym sprawdzianem będzie jednak nie liczba komentarzy, lecz sprzedaż. Pod skrzydłami Prady Versace ma odzyskać dawny blask, a debiut Vitale to dopiero pierwszy krok w długim procesie odbudowy jednej z najgłośniejszych włoskich marek mody.
po Donatelli to już nigdy nie będzie to samo Versace i koniec dyskusji
muzeum zamienione w mieszkanie? brzmi jak wymówka żeby nie robić normalnego wybiegu
skrajnie podzielone reakcje = znaczy że jednak coś zrobił. nuda nikogo nie dzieli
mi się podobało! świeżo, mniej krzykliwie. Versace potrzebowało resetu
1,25 mld euro wydali na markę i dają debiut który dzieli? Prada się chyba poci 😬