poniedziałek, 29 czerwca 2026
← WróćWybiegi

Emporio Armani składa hołd Giorgiowi Armaniemu kolekcją Maestro

20 marca 2026
fot. Unsplash

Dom mody wrócił na mediolański wybieg połączonym pokazem męsko-damskim w hołdzie zmarłemu założycielowi.

Podczas mediolańskiego tygodnia mody Emporio Armani wrócił na wybieg z połączonym pokazem męskim i damskim. Kolekcja nosiła tytuł Maestro i była pożegnalnym hołdem dla zmarłego Giorgia Armaniego.

Giorgio Armani był jedną z najważniejszych postaci w historii mody. Założył swój dom mody w 1975 roku i zbudował imperium, które przez dekady pozostawało w pełni niezależne, co w epoce wielkich koncernów luksusowych było rzadkością. Sam projektant do końca kontrolował zarówno stronę kreatywną, jak i biznesową.

Armani zdefiniował styl spokojnej, ponadczasowej elegancji. To on rozluźnił męską marynarkę, spopularyzował nieformalny, ale dopracowany szyk i ubrał Hollywood, stając się jednym z pionierów sojuszu mody z czerwonym dywanem. Jego paleta szarości i beżów stała się synonimem dyskretnego luksusu.

Pokaz wpisał się w sezon zdominowany przez mocne krawiectwo. To był ukłon w stronę stylu, z którego Armani słynął: spokojnej, ponadczasowej elegancji. Na tle bardziej krzykliwych propozycji konkurencji wstrzemięźliwość marki nabrała dodatkowego, niemal symbolicznego znaczenia.

Emporio Armani to młodsza, bardziej dostępna linia w imperium projektanta, skierowana do nieco szerszej publiczności niż główna marka Giorgio Armani. Wybór właśnie tej linii na hołd podkreślał, że spuścizna założyciela to nie tylko najwyższe couture, ale cały, wielopoziomowy świat stylu.

Mediolański sezon energetyzowały świeże spojrzenia nowych nazwisk, między innymi Marii Grazii Chiuri w Fendi czy Demny w Gucci. Na tym tle hołd dla Armaniego był momentem bardziej refleksyjnym, przypomnieniem, że za karuzelą transferów stoi też historia i ludzie, którzy modę współczesną zbudowali.

Śmierć Armaniego postawiła też pytanie o przyszłość jednego z ostatnich wielkich niezależnych domów mody. W świecie zdominowanym przez koncerny LVMH i Kering los marki bez wielkiego właściciela budzi naturalną ciekawość branży co do dalszych losów firmy.

Pożegnanie założyciela przez markę noszącą jego nazwisko miało dla branży wymiar symboliczny. Kolekcja Maestro była nie tylko pokazem ubrań, ale i zbiorowym podziękowaniem dla człowieka, który przez pół wieku kształtował to, jak świat rozumie elegancję.

Komentarze (5)

  • P
    pan_giorgiowczoraj

    hołd dla Armaniego, aż się łezka kręci. koniec epoki naprawdę

  • S
    szara_elegancja2 dni temu

    połączony pokaz męsko-damski w jego stylu, idealnie. on by to pochwalił

  • M
    modny_kuba5 godz.

    Maestro to dobra nazwa, bo nikt mu nie dorównał w tym minimalizmie. legenda

  • C
    cyniczna_ada8 godz.

    hołdy to piękna sprawa, ale ciekawe czy marka utrzyma poziom bez założyciela u steru

  • G
    greige_forever3 dni temu

    ta jego paleta beżu i szarości na zawsze w sercu 🤍

Dodaj komentarz