Karl Lagerfeld odchodzi w 2019: koniec ery Cesarza Mody
19 lutego 2019 roku zmarł Karl Lagerfeld, człowiek, który ożywił Chanel i przez dekady projektował kolekcje dla trzech domów mody naraz. Branża pożegnała jednego z najbardziej rozpoznawalnych projektantów świata.
Karl Lagerfeld był postacią, której nie dało się pomylić z nikim innym: białe związane włosy, ciemne okulary, sztywny kołnierzyk i czarne rękawiczki. Ale za tym wizerunkiem krył się jeden z najbardziej pracowitych i wpływowych projektantów w historii mody. Zmarł 19 lutego 2019 roku w wieku 85 lat.
Lagerfeld zmarł w szpitalu pod Paryżem z powodu powikłań związanych z rakiem prostaty. Jego śmierć była końcem pewnej epoki. Mało kto wyobrażał sobie Chanel bez Karla, który prowadził tę markę przez ponad 35 lat.
Karierę zaczynał w latach 50., pracując między innymi dla Balmain, Patou i Chloé. Prawdziwy przełom przyszedł jednak później. W jednym czasie projektował aż piętnaście kolekcji rocznie dla trzech zupełnie różnych marek: Chanel, Fendi oraz dla swojej własnej linii pod nazwiskiem.
Z Fendi związał się już w 1965 roku, gdy zatrudniono go, by unowocześnił linię futer. To Lagerfeld wprowadził do mody tańsze futra, takie jak królik czy wiewiórka, i uruchomił linię prêt-à-porter. Z Fendi pozostał aż do śmierci, co dało ponad pół wieku współpracy.
Najważniejszym rozdziałem było jednak Chanel. Gdy Lagerfeld przejął tam stery w 1983 roku, marka uchodziła za niemal martwą po śmierci Coco Chanel dekadę wcześniej. Lagerfeld tchnął w nią nowe życie, odświeżając linię prêt-à-porter i zamieniając Chanel w globalną potęgę.
To właśnie Lagerfeld stworzył słynny monogram z dwóch przeplecionych liter C, który dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli w modzie. Pod jego ręką klasyczny tweed Chanel i charakterystyczne żakiety na nowo stały się obiektem pożądania.
Słynął też z monumentalnych scenografii pokazów Chanel w paryskim Grand Palais. Zamieniał tę przestrzeń w rakietę kosmiczną, las, plażę czy supermarket. Pokaz mody traktował jak wielki spektakl, który ma zaskakiwać i zapadać w pamięć.
20 czerwca 2019 roku w Grand Palais odbyła się uroczystość Karl For Ever, podsumowująca jego życie i pracę dla Chloé, Fendi, Chanel i własnej marki. Po jego śmierci Chanel poprowadziła jego wieloletnia współpracowniczka Virginie Viard, a dziedzictwo Lagerfelda do dziś kształtuje branżę.
Karl ozywil Chanel jak nikt. trzy domy mody naraz, to bylo nieludzkie tempo. koniec prawdziwej ery
do dzis brakuje jego pokazow. byl kontrowersyjny ale geniusza nikt mu nie odbierze. RIP Cesarzu
geniusz tak, ale jego wypowiedzi bywaly okropne. dziedzictwo modowe wielkie, ale czlowiek nie bez wad
te kolnierzyki, okulary i kucyk to byl caly brand sam w sobie. rozpoznawalny na kilometr
ciekawe czy Chanel pod kims innym kiedykolwiek osiagnie ten poziom. po Karlu trudno bedzie