72 pokazy w jednym sezonie: rekordowy moment Kasi Struss
Sezon wiosna-lato 2009 to czas, gdy Kasia Struss była dosłownie wszędzie.
W sezonie wiosna-lato 2009 Kasia Struss przeszła 72 pokazy mody. To wynik, który uplasował ją na samym szczycie zestawienia najbardziej obleganych modelek tamtego sezonu.
Aby zrozumieć skalę tego osiągnięcia, trzeba wiedzieć, jak wygląda sezon mody. Pokazy w Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie i Paryżu odbywają się w ciągu kilku tygodni, jeden za drugim. Zaliczenie 72 z nich oznacza niemal nieprzerwaną pracę od rana do wieczora.
Z dokładnie taką samą liczbą pokazów uplasowała się obok niej Vlada Roslyakova. Obie modelki podzieliły pierwsze miejsce, co pokazuje, jak gęsty był wtedy kalendarz Polki. Dzielenie szczytu z czołową modelką tamtych lat to dowód najwyższej formy.
Liczba bookingów w jednym sezonie to w branży twardy wskaźnik popularności. Projektanci wybierają modelki, które najlepiej pasują do ich kolekcji i przyciągają uwagę. Im więcej pokazów, tym większe zaufanie domów mody do danej twarzy.
To nie był jednorazowy zryw. Już w kolejnym sezonie, wiosna-lato 2010, Kasia Struss znalazła się na trzecim miejscu listy najczęściej bookowanych modelek. Utrzymanie wysokiej pozycji sezon po sezonie jest trudniejsze niż jednorazowy sukces.
Stałe miejsce w czołówce takich zestawień oznacza, że modelka stała się rozpoznawalnym i pewnym wyborem dla projektantów. To buduje markę nazwiska na lata. Struss właśnie w tym okresie ugruntowała swoją światową pozycję.
Praca w pełni sezonu to ogromne obciążenie fizyczne i psychiczne. Przeloty między miastami, próby, przymiarki i pokazy układają się w wyczerpujący maraton. Tylko najlepsze i najbardziej zdyscyplinowane modelki wytrzymują takie tempo.
Takie statystyki najlepiej oddają, czym jest praca topowej modelki w pełni sezonu mody: dziesiątki pokazów w kilka tygodni i nazwisko, po które sięgają najwięksi projektanci. Sezon 2009 na zawsze pozostanie jednym z najmocniejszych momentów w karierze Polki.
72 pokazy w jednym sezonie to fizycznie chore tempo, jak ona to wytrzymała? żelazna kondycja
2009 to był rok Kasi, dosłownie wszędzie jej było pełno. piękny moment kariery, dobrze że przypominacie
rekord który mówi wszystko o jej pozycji wtedy. branża ją uwielbiała i nie ma się co dziwić
72 pokazy a potem wypalenie pewnie. takie tempo niszczy zdrowie, ciekawe jakim kosztem
dla mnie to absolutny szczyt jej kariery. żaden polski model nie powtórzył takiego sezonu