Louise Trotter wnosi świeże powietrze do Bottega Veneta
Brytyjska projektantka pokazała debiutancką kolekcję w Mediolanie, eksponując słynny splot intrecciato.
Louise Trotter zaprezentowała swój pierwszy pokaz dla Bottega Veneta podczas mediolańskiego tygodnia mody. To pierwsza kolekcja tego domu zaprojektowana przez kobietę od dekad.
Trotter ma za sobą długą i solidną karierę. Prowadziła między innymi brytyjskie Joseph oraz francuskie Lacoste i Carven, budując reputację projektantki rzetelnej, skupionej na nosibalności i jakości, a nie na medialnym szumie. Jej nominacja była więc wyborem na korzyść rzemiosła, nie spektaklu.
Trotter pokazała 76 sylwetek dla kobiet i mężczyzn. Kolekcja była jednocześnie surowa i dopracowana, z naciskiem na dotykowy charakter ubrań. Projektantka wyeksponowała charakterystyczny splot intrecciato wszędzie, gdzie się dało.
Intrecciato to wizytówka marki: technika ręcznego przeplatania pasków skóry, którą Bottega Veneta rozsławiła już w latach 70. Dla domu mody bez głośnego logo to właśnie ten splot pełni rolę rozpoznawalnego znaku, dlatego postawienie go w centrum debiutu było jasną deklaracją wierności wobec tożsamości marki.
Wśród nowości znalazły się odważne swetry w srebrno-niebieskich i pomarańczowych odcieniach. Trotter przeprojektowała też kultowe modele toreb domu mody. Akcesoria to dla Bottega Veneta serce biznesu, więc świeże spojrzenie na torebki było jednym z najważniejszych elementów całej prezentacji.
Torba Lauren zyskała przewymiarowane proporcje, a model Knot stał się miękki i składany. Takie poprawki to typowy ruch nowego dyrektora: zachować ikoniczne modele, które generują sprzedaż, ale nadać im świeży detal, który skłoni klientki do kolejnego zakupu.
Trotter trafiła do Bottega Veneta po tym, jak Matthieu Blazy przeszedł do Chanel. To jeden z najbardziej widocznych przykładów efektu domina w sezonie 2026, w którym jeden transfer pociągał za sobą kolejny i przemeblował kierownictwa kreatywne w całym luksusie.
Dla marki, należącej do koncernu Kering, debiut Trotter to test nowej, spokojniejszej strategii. Po latach wyrazistych, autorskich epok dom mody postawił na ciągłość i jakość. Pytanie brzmi, czy ta cicha pewność siebie wystarczy, by utrzymać pozycję jednej z najbardziej pożądanych marek segmentu premium.
Trotter eksponuje intrecciato i bardzo dobrze, to jest serce Bottegi. po Blazym duże buty do wypełnienia ale start obiecujący
świeże powietrze w Bottega Veneta, oby tak dalej. Brytyjka w Mediolanie, ciekawe połączenie wrażliwości
byle nie ruszała tego splotu, intrecciato to świętość. dobrze że na nim postawiła w debiucie
Blazy zostawił poprzeczkę wysoko, Trotter ma trudne zadanie. debiut spokojny ale czy zapadnie w pamięć?
Bottega to dla mnie absolutny szczyt cichego luksusu, cieszę się że nowa projektantka to rozumie. trzymam kciuki