Mediolan FW26: mocne krawiectwo i królewski fiolet wyznaczają sezon
Jesienno-zimowy sezon w Mediolanie zdominowały szerokie ramiona, wyrzeźbione płaszcze i intensywna paleta.
Mediolański tydzień mody na sezon jesień-zima 2026/27 wyznaczył kilka wyraźnych kierunków. Najmocniejszym był powrót zdecydowanego krawiectwa: szerokich ramion, wyrzeźbionych płaszczy i podkreślonych talii.
Mediolan to jedna z czterech wielkich stolic mody, obok Paryża, Londynu i Nowego Jorku, i tradycyjnie uchodzi za świątynię luksusowego rzemiosła oraz mocnego, komercyjnego krawiectwa. To właśnie tutaj rodzi się wiele trendów, które potem trafiają do butików na całym świecie.
Powrót zdecydowanej sylwetki z szerokimi ramionami to często sygnał szukania siły i pewności w niespokojnych czasach. Mocno zaznaczona linia ramion i talii buduje wrażenie zbroi, a moda nieraz w historii sięgała po taki język w okresach niepewności gospodarczej.
W kolorystyce projektanci postawili na bogatszą paletę. Wyróżniał się królewski fiolet, a u marek takich jak Prada mocno zaznaczyła się musztardowa żółć. Odejście od bezpiecznych neutralnych odcieni w stronę intensywnych barw to wyraźny gest, który dobrze wygląda też w mediach społecznościowych.
Wróciła też krata, obecna na spódnicach i płaszczach. To jeden z tych klasycznych wzorów, które cyklicznie powracają na wybiegi, niosąc skojarzenia z tradycyjną, brytyjską i szkolną estetyką, chętnie przetwarzaną przez projektantów na nowo.
Mediolan stawiał na efektowną odzież wierzchnią z dramatycznymi futrzanymi kołnierzami. Płaszcze i kurtki to dla wielu marek najważniejsza, najdroższa część kolekcji jesienno-zimowej, więc to właśnie na nich projektanci skupiają największy wysiłek i najbardziej rzucające się w oczy detale.
Ciekawym wątkiem była celowa niedoskonałość. Włoscy projektanci wysyłali na wybieg modeli w świadomie postrzępionych swetrach, w geście przeciwko wygładzonej estetyce. To reakcja na lata dopieszczonych, idealnych obrazów królujących w sieci, próba przywrócenia modzie ludzkiego, niedoskonałego charakteru.
Cały sezon w Mediolanie był dodatkowo naznaczony wielką wymianą dyrektorów kreatywnych. Debiuty takich nazwisk jak Demna w Gucci czy Maria Grazia Chiuri w Fendi sprawiły, że trendy splatały się z napięciem wokół nowych otwarć, a obserwatorzy szukali w kolekcjach zapowiedzi kierunku na kolejne lata.
królewski fiolet jako kolor sezonu, biorę! w końcu coś innego niż wieczna czerń
szerokie ramiona wracają, a ja dopiero co wyrzuciłam marynarki z poduszkami 🙄
mocne krawiectwo zawsze na plus. lepsze to niż kolejny sezon dresów na wybiegu
wyrzeźbione płaszcze ładnie wyglądają na modelkach 175cm. na mnie zrobią beczkę
Mediolan jak zwykle stawia na elegancję, nie na cyrk. za to ich kocham