poniedziałek, 29 czerwca 2026
← WróćWybiegi

Pierpaolo Piccioli rozpoczyna erę w Balenciadze kolekcją The Heartbeat

13 kwietnia 2026
fot. Unsplash

Debiut Piccioliego odbył się w zabytkowym szpitalu w Paryżu. Projektant postawił na lekkość i powrót do metody założyciela.

Pierwszy pokaz Pierpaola Piccioliego dla Balenciagi odbył się w dawnym szpitalu Laennec w Paryżu, w budynku z XVII wieku. Projektant przejął dom mody po Demnie i od razu zasygnalizował zmianę kursu.

Piccioli przez ponad dwie dekady związany był z Valentino, gdzie najpierw współtworzył, a potem samodzielnie prowadził linię, słynąc z romantycznych sukni i mistrzowskiej pracy z kolorem. Jego głośna kolekcja couture w odcieniu różu Pink PP weszła do historii. Wniósł więc do Balenciagi wrażliwość zupełnie inną niż prowokacyjny Demna.

Piccioli zaznaczył, że nie chce naśladować Cristobala Balenciagi, lecz przetworzyć jego metodę w coś nowego. Kolekcja nosiła tytuł The Heartbeat, czyli bicie serca. Cristobal Balenciaga, hiszpański założyciel domu, uchodził za jednego z największych mistrzów kroju w historii mody, a jego rzeźbiarskie podejście do tkaniny do dziś jest punktem odniesienia.

Na wybiegu dominowało wrażenie nieważkości. Pojawiły się bąbelkowe suknie odsyłające do Cristobala, oversize'owe żakiety o jeździeckim kroju oraz kolorowe dzianiny. Charakterystyczna dla założyciela balonowa forma i odsunięcie tkaniny od ciała wróciły jako wyraźny cytat z archiwów domu.

Zmiana po Demnie była szczególnie wyczekiwana, bo poprzednik nadał marce bardzo silny, kontrowersyjny charakter. Jego epoka oznaczała ogromny komercyjny sukces, ale też medialne kryzysy. Piccioli stanął więc przed zadaniem przeprowadzenia marki do spokojniejszego, bardziej couturowego rejestru bez utraty rozpoznawalności.

Debiut podzielił widownię, ale gdy Piccioli wyszedł się ukłonić, dostał owację na stojąco. Fani klasycznej elegancji powitali powrót do couturowych korzeni domu. Część komentatorów potrzebowała czasu, by przestawić się z głośnej estetyki poprzednika na subtelniejszy język nowego dyrektora.

Dla koncernu Kering, właściciela Balenciagi, ta zmiana to element szerszej układanki. Grupa w 2025 i 2026 roku przetasowała kierownictwo kreatywne w kilku swoich markach naraz, szukając nowego otwarcia po słabszym okresie sprzedaży w luksusie.

Sukces Piccioliego będzie się mierzyć nie tylko brawami na pokazie, ale i tym, czy klientki kupią jego wizję. Powrót do rzemiosła i lekkości to kierunek ambitny, ale na rynku, gdzie liczą się też torebki i akcesoria, dom mody musi pogodzić artystyczny manifest z twardą sprzedażą.

Komentarze (5)

  • @
    @piccioli_fanwczoraj

    Piccioli po Valentino w Balenciadze, ciekawa zmiana. powrót do metody założyciela brzmi jak dobry ruch po erze Demny

  • H
    Halina2 godz.

    zabytkowy szpital jako miejsce pokazu? mocny wybór scenografii. The Heartbeat - sama nazwa już chwyta

  • M
    moda_serce5 godz.

    Piccioli to mistrz koloru i lekkości, Balenciaga w jego rękach może rozkwitnąć. czekałam na ten debiut

  • K
    krytyk_balenciaga3 dni temu

    powrót do korzeni Cristobala brzmi pięknie, ale Balenciaga zarabiała na hype Demny. ciekawe czy to się sprzeda

  • R
    Renata8 godz.

    wreszcie ktoś chce uszanować dziedzictwo założyciela zamiast szokować. brawo Pierpaolo, dobry start ery

Dodaj komentarz