Pierwszy Warsaw Fashion Week. Warszawa wchodzi na modową mapę świata
Warszawa zorganizowała pierwszy Warsaw Fashion Week, dołączając do kalendarza światowych tygodni mody.
Warszawa zadebiutowała w światowej lidze i zorganizowała pierwszy Warsaw Fashion Week. Wydarzenie trwało od 4 do 6 września i wpisało stolicę do kalendarza tygodni mody.
Na wybiegu pojawiły się kolekcje projektantów takich jak Yavorska, Patrycja Plesiak, Paweł Węgrzyn czy La Metamorphose. Polscy twórcy dostali szansę pokazania się szerszej publiczności.
Posiadanie własnego tygodnia mody to dla stolicy kwestia prestiżu i gospodarki. Tygodnie mody przyciągają kupców, dziennikarzy i turystów, a miastom dają widoczność, której nie kupi się zwykłą promocją.
Polska od lat miała wcześniejsze inicjatywy, jak łódzki Fashion Week, ale brakowało wydarzenia z ambicją wejścia do globalnego obiegu. Warsaw Fashion Week ma tę lukę wypełnić i zbudować stałą obecność w kalendarzu.
Organizatorzy zapowiadali wydarzenie bardziej immersyjne niż wcześniejsze próby. Oprócz pokazów pojawiły się elementy sztuki, muzyki i nowych technologii, co miało przyciągnąć młodszą i bardziej cyfrową publiczność.
Dla młodych projektantów taki tydzień mody to realna szansa rozwoju. Dostają profesjonalną oprawę, kontakt z mediami i kupcami oraz miejsce w jednym kalendarzu obok bardziej znanych nazwisk.
Marki, które odniosły sukces za granicą, jak Magda Butrym czy MISBHV, dostały okazję, by zaprezentować się u siebie w kraju. To domyka pewien obieg: twórcy znani na świecie wracają na rodzimy wybieg.
Pierwsza edycja to dopiero początek. O tym, czy Warszawa naprawdę wejdzie na modową mapę świata, zdecyduje konsekwencja kolejnych sezonów i to, czy uda się przyciągnąć międzynarodowych kupców oraz prasę.
wreszcie! Warszawa na modowej mapie świata, najwyższy czas. trzymam kciuki za poziom
pierwsza edycja zawsze wygląda obiecująco. pytanie czy za 3 lata ktoś jeszcze o tym pamięta
dołączamy do Paryża, Mediolanu, Londynu? spokojnie, najpierw pokażmy że umiemy 😅
byłam na kilku pokazach, atmosfera super. miło że nie trzeba lecieć za granicę
dobry start, ale brakowało wielkich nazwisk z zagranicy. to dopiero przyciąga świat